Podsumowanie – maj i czerwiec 2013

Witajcie kochani :)

plaża

Jako, że wcześniej wspominałam o podsumowaniu, wypadałoby to napisać. To chyba najdłużej pisany przeze mnie post w całym moim blogowaniu. Chciałam go opublikować w weekend, a tu już czwartek.

Zaczynamy po kolei. :)

Pielęgnacja

Tym razem przed wyjazdem do domu kupiłam tylko jeden szampon i balsam do włosów Green Pharmacy oraz maskę wygładzająca z masłem kakaowym z Ziaji w mojej hurtowni :) Przekonałam się za to do produktów do pielęgnacji z Biedronki, i przy okazji skusiłam się na kilka promocji :) Napisze o tym osobny post.

Zwłaszcza okres sesji upłynął mi na zakupach kosmetycznych. Zrobiłam dwa zamówienia w Yves-Rocher, a także odwiedziłam drogerię Natura :)

Makijaż

O tym cichosza :P Latem używam jedynie kredki lub eyelinera z Essence, tuszu  i podkładu z pudrem dla wyrównania kolorytu. Po 5 godzinach pracy i tak mocno się świecę, więc szukam czegoś idealnego i lekkiego na lato.

Projekt „denko”

W ciągu tych dwóch miesięcy jedyne, co udało mi się zdenkować, to szampony, odżywki do włosów i krem BB z Yves-Rocher. Osobno napiszę w tym temacie. ;)

Ksiązki/filmy

Mam ochotę w czasie wakacji wypożyczyć dobrą książkę do poczytania na leżaku :) ale nie mam szczególnie czasu do chodzenia do biblioteki, zwłaszcza że jest sporo oddalona od mojego miejsca pracy. Za to mnóstwo było różnego rodzaju notatek i podręczników. Jeżeli chodzi o filmy, obejrzałam nie tylko pełnometrażowe filmy „Seksu w wielkim mieście”, ale tez wszystkie odcinki tego popularnego serialu. :D Znalazłam dobrą stronę do oglądania odcinków on-line zalukaj.tv. Jest bardzo łatwa opcja doładowywania konta VIP, dzięki czemu nie trzeba się obawiać limitu oglądania, a także można zdobywać punkty, które zamienia się na dostęp VIP (zdobywa się je za różne czynności, nawet za zalogowanie się raz dziennie ;)). Skończyłam też oglądać Arrow (wspominałam o nim choćby TU) – bardzo wzruszające zakończenie sezonu. Ciekawe, czy będzie kolejny? ;)

Moje plany na lipiec:

  •  pójść do fryzjera;
  • zrzucić kilka kilogramów przez wizyty na basenie ;);
  • kupić torebkę ;);
  • rozwinąć nowo nawiązaną współpracę;
  • może na nowo się zakochać? Kto wie? :D

A jakie są Wasze plany na lipiec i wakacje?

KanaKorikO

Podsumowanie kwietnia 2013

Witajcie :)

Jak Wam minęła majówka? Mnie coś się zawiesiło i przez cały długi weekend nie miałam dostępu do bloga. Dziękuję za komentarze co do kredek do oczu :) Dzisiaj będzie podsumowanie kwietnia.

Zaczynając od włosów, zaczęłam stosować domowe sposoby na dekoloryzację włosów. mam na głowie bowiem już kilka ich kolorów. Napiszę o tym osobną notkę, gdy większość z nich przetestuję :) Ograniczam się obecnie w pielęgnacji do nawilżania włosów, lecz na wiosnę zaczęły wypadać. W pielęgnacji wiele się nie zmieniło. Kończy mi się krem, więc szukam czegoś innego, lub stawiam znów na Ziaję phytoactiv, o której pisałam TU.

W kwietniu miałam sporo pracy i bardzo mało czasu, więc i na oglądanie i czytanie także nie miałam chwili i też często chęci. Jedyne co mi się udało, to obejrzeć końcowy odcinek Amnesii, o której pisałam w podsumowaniu marca, oraz skończyłam pierwszą serię Naruto (dzięki Pam20 :)). Książek poza podręcznikami – brak :(

Denkowanie idzie mi powoli :) ale się nie zrażam :) niebawem wykończę moje odżywki do włosów i może tusz do rzęs, chyba że się zdenerwuję i go wyrzucę. na wykończenie czeka także olejek rycynowy, o którym całkiem zapomniałam. Także olejek pichtowy leży w szafce i pokrywa się kurzem. Pora więc coś z nimi zrobić :)

Moje plany z poprzedniego miesiąca nie zostały całkiem zrealizowane, ale będę je wprowadzać w życie w tym miesiącu. Dodam tylko do nich zapuszczenie mocnych paznokci :D

Jakie Wy macie plany na ten miesiąc?

KanaKorikO

Podsumowanie marzec 2013

Witam serdecznie :)

 Już 1 kwietnia, tak więc czas na podsumowanie poprzedniego miesiąca. Wiele było w nim stresów, ale były i także radosne chwile. Ogółem sporo się działo nie tylko w życiu, ale i testowaniu kosmetyków. Od nich zacznę.

Odkryłam dwa produkty w marcu, które mnie zadowoliły. Pierwszy to podkład Bell Perfect Skin (wizaz.pl). Gdy testowałam próbki w Naturze, tylko ten wydawał się najbardziej zbliżony do koloru cery. W świetle dziennym jest tylko niewielka różnica, co jest plusem, lecz nie jestem do końca z niego zadowolona. Recenzja wkrótce. :)
Drugi produkt to sypki puder transparentny z KOBO(wizaz.pl), który udało mi się kupić za niecałe 12 złotych na promocji. Kolejna rzecz tej marki, z której  jestem zachwycona :)  Warto jednak wyposażyć się do niego w odpowiedni pędzel.

Moim ulubieńcem stał się płyn micelarny BeBeauty (tak, ten z Biedronki :P). Poleciła go nie tylko moja koleżanka, ale i Anwen na swoim blogu (dlatego go praktycznie nie było w pobliskim markecie). W końcu jednak udało mi się go dorwać. :D Działanie zdecydowanie lepsze, niż ten z Ziaji (pisałam o nim TU), a cena jest o połowę mniejsza :)

Tyle nowości z kosmetyków. Używam wciąż tych samych, sprawdzonych produktów.

W minionym miesiącu pożyczyłam książkę w ramach rozrywki od ciągłej nauki. Nosi tytuł „Szeptem”. Typowa historia miłosna, w która włączone są elementy nadnaturalne. Przeczytałam głównie ze względu na zainteresowanie innym wydaniem anioła, nie tylko jako fruwającego nagiego bobaska :P Nie przemówiło do mnie romansidło, ale sceny akcji. Szybko i lekko mi się ją czytało, polecam :)
książka

 Z innych „tworów” mogę pochwalić się oglądaniem na bieżąco serialu „Arrow”. Uwielbiam głównego bohatera. :D wiele jest o samotności człowieka, pomimo otaczających go tłumów (nie tylko wielbicielek :P).

Z anime czekam na ostatni odcinek Amnesii oraz mam zamiar skończyć drugą serię Medaka BoxTą pierwszą oglądam chyba tylko ze względu na tych przystojnych chłopaków, a drugą z sentymentu do pierwszego sezonu, który fajnie się oglądało. Wstrzymałam za to „K” – kompletnie nie rozumiem fabuły.

Jakie mam plany na kwiecień?

  1. Ćwiczyć brzuch jeszcze bardziej, by lepiej wyglądać na cieplejsze dni;
  2. Wyleczyć trądzik (w tym celu wybiorę się do dermatologa);
  3. Podjąć wyzwanie wyjścia bez makijażu na spacer :P (jak ja to zrobię??);
  4. Zamienić herbatę i kawę choć w większości na zioła i wodę;
  5. Zacząć stosować wcierki do włosów i płukanki raz w tygodniu;
  6. Zmienić kolor włosów (na najbardziej zbliżony do naturalnego – ciemny blond).
  7. Zdenkować zalegające kosmetyki!!

Sporo tych zamierzeń, prawdopodobnie nie zrobię wszystkich w tym miesiącu, ale trzeba się postarać.  W końcu to od nas zależy nasze życie :D

A jakie Wy macie plany na kwiecień?

Pozdrawiam,

KanaKorikO

Podsumowanie lutego 2013

Witam serdecznie :)

W ostatni dzień najkrótszego miesiąca w roku wpadłam na pomysł, by napisać nie tylko o ulubieńcach, ale także i o tym, co zrobiłam urodowego w tym miesiącu. Mam nadzieję, że taka forma Wam przypadnie do gustu. Najpierw o tym, co zaczęłam robić w lutym :D

Po pierwsze zaczęłam więcej się ruszać, niż tylko na spacery. Teraz ćwiczę ogólnie, by przyzwyczaić ciało do większego wysiłku.
Po drugie – więcej pracy na głowie. W związku ze studiami i chęcią zdobywania doświadczenia, coraz więcej czasu przebywam w związku z pracą i pisaniem artykułów, za to mniej poświęcam na często przesadne czynności dbania o siebie. Paznokcie maluję raz w tygodniu, ogólnie na domowe spa poświęcam sobotę(olejowanie włosów, malowanie pazurków u rąk i nóg, peeling i masaż ciała). Wtedy oddaję się tylko i wyłącznie przyjemności :D
Po trzecie – w końcu wprowadziłam ciemne pieczywo i płatki owsiane na stałe w mó jadłospis. Żołądek już teraz jest mi za to wdzięczny :D a także wprowadzam surówki w dietę.
Po czwarte – poza dietą, połykam także suplementy: magnez(z powodu kawy); tran na odporność oraz skrzypovitę na porost włosów (poleciała mi ją przyjaciółka z bujną czupryną :P).
Po piąte - ścięłam włosy. Pisałam o tym we wcześniejszym poście. No i ufarbowałam na jasny brąz. :D

O ulubieńcach, a właściwie jednym będzie króciutko, bo niewiele kosmetyków jest moimi ulubionymi i raczej nie zmieniam często marek. Wykorzystuję wcześniej sprawdzone przeze mnie patenty.
Jedyne, co w lutym mnie pozytywnie zaskoczyło z kosmetyków, to wielofunkcyjny lakier z essence allround talent. (wizaz.pl)
essence lakier

Sprawdził się zarówno jako lakier bazowy, jak i nawierzchniowy. Lakier kolorowy trzymał się do czterech dni, później zaczął lekko odchodzić na końcach a następnie odpryskiwać. Jako top coat wygładzał płytkę oraz nierówności powstałe po odbiciu pościeli. Jedynym mankamentem było to, że bardzo wolno wysycha na lakierze.
Zmiany koloru nie zauważyłam. Szczególnie dobrze sprawdza się, gdy używam brokatu na paznokciach.
No i zapomniałabym o brokacie – Fantasy Glitter Sensique, kolor Golden Sparkle(218)

Błyszczy się na różne kolory, lecz dominuje złoty, drobinki są zawieszone w mlecznym lakierze, lecz na kolorowej bazie staje się bezbarwny.  Opinie możecie znaleźć tu.

Jakie mam plany na marzec:

  • zacząć ćwiczyć mięśnie brzucha, biegać i wybrać się na zumbę lub siłownię;
  • przejść na dietę niskoglikemiczną;
  • w końcu doczekać się odrośnięcia włosów do takiej długości, bym nie musiała się wstydzić.
  • Spróbować innych sposobów na walkę z pryszczami.

Pozdrawiam

KanaKorikO

Kolejny tydzień i mały sukces :)

Witajcie :)

Chcę napisać o kolejnym tygodniu ćwiczeń. Czuję, że jest lepiej. :) Ale od początku.

Od ostatniego postu ćwiczyłam regularnie szóstkę Weidera, co dwa dni dodatkowo ćwicząc wszystkie partie ciała Pilatesem. Moim sukcesem jest brak przerw i dzielne ćwiczenie codziennie. :) Czuję, że wracam do swojego normalnego stanu, choć brakuje jeszcze kilku kilogramów. Dodatkowo wykorzystuję ćwiczenia poleconę przez autorkę bloga wagawdol.

Do tego jem coraz więcej warzyw i owoców. Ograniczam nie tylko słodycze, ale też konserwanty. Teraz jest sezon na jabłka, śliwki i orzechy i wszystkie rosną na moim podwórku :) Mają pozytywne działanie na trawienie i odżywiają skórę i włosy :) Ze słodyczy nie jestem w stanie całkiem zrezygnować w tej chwili. Choć jem ich coraz mniej, nie potrafię się pozbyć ich z diety. Równoważę to jednak dużą ilością zielonej herbaty oraz mięty.

Dzisiaj nie mam apetytu z powodu mojej choroby. Jakiś jesienny wirus dopadł razem ze mną chyba połowę miasta. Może to i lepiej? :)

Dokładniejsze wyniki podam Wam, jak będę w stanie ruszyć się do wagi. :P

Mój plan na następny okres: ćwiczyć dalej, wzbogacić dietę, pić więcej wody, zupełnie zrezygnować ze słodyczy.

Trzymajcie się ciepło :)

Pierwszy dzień zmian

Witajcie :*

Dzisiaj mija pierwszy dzień mojej diety i ćwiczeń. Nie jest tak źle jak myślałam. Choć w sumie, tylko więcej się ruszam. Wstałam dziś późno i zjadłam mnóstwo kanapek. Ale piję zieloną herbatę, i dzisiaj jest pierwszy dzień A6W. Łącznie z nauką będę ćwiczyć. :P

Chyba poszerzę jeszcze dzisiaj aktywność fizyczną o spacer, taka piękna pogoda jest teraz. :)

Mój plan na najbliższe dni: więcej wody, więcej ruchu, lekkostrawne dania przede wszystkim. :)

I niech idzie tak dalej :)

Buziaki :*