Essence You Rock baza pod cienie – recenzja

Witajcie :)

Dziś kolejna recenzja produktu Essence. Tym razem na linię frontu została wzięta baza pod cienie, którą kupiłam w obniżonej cenie (tak niewielkiej, że dając złotówkę więcej, kupiłabym inną tej samej firmy).

essence baza

baza essence 2

Co mówi o niej producent:

Baza pod cienie do powiek z aplikatorem, przedłużająca trwałość cieni i intensyfikująca ich kolor. Dostępna w jednej wersji.

Moja opinia:

Nie jestem nią zachwycona. Ma neutralny kolor i kremową konsystencję,która po wklepaniu jest prawie niewidoczna. Może być, jeśli chodzi o jasne cienie, gorzej z ciemnymi, których kolor blaknie na powiece, niezależnie od nałożonej ilości. Z tą bazą cienie trzymały się właściwie tak samo długo, jak bez niej. Jest bardzo mała, jak za taką cenę (2,1 ml za 8 złotych). Zniechęciłam się do niej początkowo i używałam jej jako jasny cień w kremie, lecz zauważyłam przy linii rzęs, że odpada(!). Porzuciłam ją na kilka tygodni, a następnie zużyłam jako bazę pod dzienny makijaż z użyciem beżowego cienia.

Na bazę tej firmy chyba się nie zdecyduję ponownie. Poszukam czegoś lepszego, może KOBO?

A czy Wy używacie bazy pod cienie? Jaką stosujecie?

Pozdrawiam :)

KanaKorikO

Szampony Yves Rocher – recenzja

Witajcie kochani :)

Dziś mam dla Was recenzję zbiorczą dwóch szamponów z moich wrześniowych zakupów.

antipelliculaire Nutrition

1. Szampon przeciwłupieżowy z ekstraktem z nasturcji.
Szampon o lekkiej konsystencji, który skutecznie łagodzi skórę głowy i zwalcza problem łupieżu. Włosy stają się oczyszczone i pełne blasku.
Formuła bez parabenów. Składniki pochodzenia roślinnego: wyciąg z nasturcji z ekologicznych upraw, baza myjąca pochodzenia roślinnego.
Formuła łatwo ulega biodegradacji.

Rzeczywiście mój problem z łupieżem został rozwiązany dzięki temu szamponowi. Jednak należy uważać - Jeśli problem zniknął, nie używaj już tego szamponu. Zużyłam całą buteleczkę i częste stosowanie tego szamponu na dłuższą metę podrażnia skórę głowy. Poza tym dobrze się pieni, jest wydajny. Krążą opinie, że plącze bardziej włosy, ale ja nie zauważyłam, by plątały się bardziej niż zwykle.

2. Szampon odżywczy do włosów suchych z ekstraktem z owsa.
Szampon odżywczy do włosów suchych – roślinna pielęgnacja włosów. Pielęgnacyjny szampon o kremowej konsystencji, który nadaje blask suchym włosom, nie obciążając ich. Jego łagodny zapach przywodzi na myśl całe bogactwo owsa.
Formuła bez parabenów. Składniki pochodzenia roślinnego: mleczko z owsa z ekologicznych upraw, baza myjąca pochodzenia roślinnego.
Formuła łatwo ulega biodegradacji.
Włosy są odżywione: 96%

I tutaj można zgodzić się z producentem :D Formuła tego szamponu jest bardzo kremowa, przyjemnie pachnie, wydajność i mycie jest takie samo, jak w przypadku poprzedniego. Ten szampon pozostawia włosy czyste i nawilżone. Świetnie się sprawdza do codziennego użytku. Trochę gorzej ze zmywaniem oleju :)

Analizując składy obu szamponów, mamy do czynienia z jednym składnikiem myjącym – Ammonium Lauryl Sulfate. Jest to składnik „niby” pochodzenia naturalnego. Już pierwszy wyraz w nazwie kojarzy się z amoniakiem. Ten składnik jest niestety syntetyczny, lecz łagodniejszy dla skóry, niż SLES lub SLS. Aby sprzedawać szampony z certyfikatem ekologicznym i nie oddalić się od chemicznych szamponów, składnik ten jest dopuszczany przez organizacje ekologiczne. Oprócz tego wyciągi z roślin są pośrodku, więc nie w największej ilości. gdyby nie to, że kupiłam oba, płacąc za jeden, to wybrałabym zdecydowanie ten do włosów suchych. Jeżeli jeszcze kiedyś łupież nawróci, to może wybiorę ten przeciwłupieżowy, chyba że znajdę coś lepszego.

A Wy czego używacie do mycia włosów?

Pozdrawiam :*

KanaKorikO

Essence Get Big Lashes – recenzja

Witajcie :)

Dziś mam dla Was recenzję tuszu do rzęs. Używam ich obecnie kilka :) Jak wskazuje tytuł, chodzi o mascarę Essence.

essence

Opis produktu:

Chodzi tylko o objętość i podkręcenie! dzięki oryginalnie wyprofilowanej mega szczoteczce Twoje rzęsy natychmiast zostaną podkręcone od nasady aż po końce – już po pierwszej aplikacji. Elastyczna szczoteczka umożliwia maksymalny kontakt z rzęsami aby nadać im niepowtarzalną objętość i uwodzicielskie spojrzenie.

Moja opinia:

Moim zdaniem to najgorsza mascara, jaką kiedykolwiek miałam. Kupiłam ją zachęcona bardzo dobrymi opiniami. Specjalnie wydałam prawie 11 złotych w naturze, by mieć nie tylko grube i długie rzęsy, ale i trwałe. Co prawda wydłużenie i pogrubienie jest widoczne, ale po godzinie mam czarne łuki pod oczami i na górnych powiekach :( Specjalnie w tym celu wybrałam wersję wodoodporną. Szczoteczka jest zbyt duża na moje oko.

essence

Nie jestem w stanie nią dobrze operować. Jednym słowem mówiąc – badziew. :( Aczkolwiek wielkie nadzieje pokładałam w tym tuszu.

Dostępny w Drogeriach Natura i Hebe, cena ok. 10 zł.

Pozdrawiam.

KanaKorikO

Maska do włosów Ziaja – recenzja

Maska Ziaja

Witajcie kochani :)

Dziś mam dla Was recenzję produktu do włosów, który zdenkowałam ostatnio :) Jak widać po tytule, jest to maska Intensywne wygładzanie do włosów firmy Ziaja.

Kilka słów producenta:

Skoncentrowany preparat o niskim pH, który zamyka łuski i regeneruje włosy aż po same końce. Doskonale wygładza otwarte łuski włosów. Dodaje blasku od nasady aż po końcówki. Aktywnie nawilża i uelastycznia włosy. Nadaje włosom wyjątkową miękkość. Zawiera prowitaminę B5 i proteiny jedwabiu.

Moja opinia:

Na samym początku stosowania moje włosy rzeczywiście były nawilżone i wygładzone. Moje włosy były bardzo suche, więc stosowałam ją dwa razy w tygodniu. Po ok. 4 użyciach miałam jednak wrażenie, że nie polubiła się z moimi włosami – były bowiem wciąż przesuszone. Aby wzmocnić jej działanie, dodałam kilka kroi\pel olejku łopianowego, ale nie dało to wielkich efektów. Działała jak zwykła odżywka. Odstawiłam ją na jakiś czas. Po jakimś czasie przy olejowaniu włosów potrzebowałam czegoś do nałożenia przede wszystkim na końcówki. I ta maska była dla mnie jak znalazł. Idealnie współgra z olejkiem. Włosy były nawilżone i miękkie. W ten sposób zużyłam ją do końca. Niewygodne było dla mnie opakowanie – nie mogłam odkręcić słoiczka wilgotnymi dłońmi. Maska była wydajna – przy mojej długości włosów wystarczyła na ok. 20 użyć.

Kupiłam ją w hurtowni kosmetycznej za ok. 6 złotych, ale możecie ją znaleźć właściwie w każdej dobrej drogerii.

Polecam ją dla osób, które mają problem z niesfornymi włosami. Jest dobra zwłaszcza na tą porę roku – gdy włosy są suche i elektryzujące się. :)

Inne opinie: 
http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=45988

KanaKorikO

Odżywka Elseve Total Repair 5- recenzja

Odżywka Elseve

Witajcie kochani :)

Dziś mam dla Was recenzję odżywki do włosów Z Loreal’a. Miałam wobec niej wielkie nadzieje, gdy miałam dłuższe włosy i lekko zniszczone. Kupiłam ją na szybko w Rossmanie za ok. 13 złotych.

Kilka słów od producenta:

Pro-Keratyna naprawia włókno, wzmacniając w ten sposób strukturę włosa, który odzyskuje odporność charakterystyczną dla nowego włosa.
Restrukturyzacja: zawarty w odżywce Ceramid, stanowiący replikę cementu międzykomórkowego, wzmacnia spójność komórek aż do osłonki włosa.
Udowodnione rezultaty:
- podbudowanie włókna włosa
- odporność * (* test instrumentalny)
- witalność
- jedwabisty połysk
- zdrowy blask.

Moja opinia:
Zawsze byłam zadowolona z tej linii kosmetyków do włosów. Miałam nadzieję, że pomoże mi na suche i rozdwajające się włosy. Z tej serii miałam wcześniej odżywkę bez spłukiwania i działała cuda na moich włosach. Z tej odżywki do końca zadowolona nie byłam. Wprawdzie łatwo włosy się rozczesywały, lecz stały się łamliwe. Na zabezpieczenie końcówek też się nie nadał. Na odżywkę na codzień sprawdził się średnio. Aby poprawić chwilowo wygląd włosów na ważną okazję – bardzo dobry :)

Recenzja Nivea Pure Effect żel-peeling-maska

Witajcie kochani :)

Dzisiaj mam dla Was recenzję produktu, który udało mi się zużyć. Mowa o żelu do mycia twarzy w tytule :)

żel Nivea

Kilka słów producenta:
Działa natychmiast, dzięki swojej wielozadaniowej formule wzbogaconej aktywnym ekstraktem z magnolii:
- głęboko oczyszczający kompleks usuwa zanieczyszczenia,,
- peelingujące drobinki pomagają odblokować pory i oczyścić skórę z wągrów
- produkt może być używany jako maska. Pozostawiony na kilka minut na twarzy, zapobiega błyszczeniu się skóry i matuje na długi czas,
- antybakteryjne właściwości pomagają zwalczać bakterie, powodujące powstawanie pryszczy,
- delikatna formuła, nie podrażnia skóry.
Aktywny ekstrakt uzyskiwany jest z magnolii, rośliny znanej ze swoich właściwości antybakteryjnych.
Efekt: skóra jest głęboko oczyszczona i wyraźnie gładsza.
Niekomedogenny, przebadany dermatologicznie.

Moja opinia:
Produkt wcale się nie sprawdza do pielęgnacji cery problemowej. W konsystencji jest podobny jak podobne produkty innych firm. Zaskoczył mnie jedynie niebieski kolor.
Jako żel do mycia twarzy radził sobie dobrze, póki używałam lżejszych podkładów. Kiedy zaczął się zimny okres, żel nie dawał sobie rady z makijażem. Nie oczyszczał porów i zanadto wysuszał moją skórę.
Jako peeling – nie powinien w ogóle się tak nazywać. Drobinki były słabo wyczuwalne i stosując zgodnie ze wskazaniami producenta, nie pozbyłam się ani jednej suchej skórki, a na nosie miałam ich sporo.
Jako maseczka – dobrze matowił buzię, ale jednocześnie ją ściągnął. Nie wspomnę już o mocnym wysuszeniu cery. A co najgorsze – nie zwalczył ani jednej krostki, które już były! Nie pomógł tez na wciąż pojawiające się nowości na mojej skórze. :(
Wniosek: Najgorszy z produktów typu 3w1, najgorszy produkt do pielęgnacji twarzy jakiego używałam. Cieszę się ogromnie, że już go zużyłam.

Dostępny: w Rossmanie za ok. 14 złotych

Dajcie znać, czy takiego typu recenzje Wam się podobają :)

Przesyłam buziaki :*