Zimowy przegląd pazurków

Witajcie :)

I oto wpis, od którego zabierałam się od listopada. I w końcu – oto jest :D Wciąż nie mam sposobności do dobrego światła, ani aparatu. Oto moje małe dzieła:

biało
silver
śnieg o zmroku
sylwestrowo

Ostatnie pazurki miałam na sylwestrze – podobało się części żeńskiej :) ale dla mnie samej efekt byłby lepszy na dłuższych paznokciach. Niestety wciąż szukam dobrej i taniej odżywki, która będzie działać tak, jak Eveline. Stosuję różne produkty, lecz nie znalazł się ten odpowiedni.

Pozdrawiam

KanaKorikO

Odżywka Eveline 8 w 1 – recenzja

Witajcie :)

Dzisiaj będzie recenzja odzywki do paznokci Eveline. Jest wielu jej zwolenników jak i przeciwników. Pewnie czytałyście wiele opinii o tej odżywce na blogach lub oglądałyście filmiki. Moja będzie nieco inna.

Skład:
Butyl Acetate, Ethyl Acetate, Nirtocellulose, Phthalic Anhydride / Trimellitic Anhydride / Glycols Copolymer, Acetyl Tributyl Citrate, Isopropyl Alcohol, Aqua, Fomaldehyde (2%), Acetyl Triethyl Citrate, Stearalkonium Hectorite, Adipic Acid / Fumaric Acid / Phthalic Acid/ Tricyclodecane Dimethanol Copolymer, CI77891, N-Butyl Alcohol, Citric Acid, Diamond Powder

Słowo od producenta:
Rewolucyjna i unikalna formuła z aktywnym kompleksem Strong Nail (tytan i diament) wnika w strukturę płytki, dzięki czemu skutecznie ją regeneruje i odbudowuje. Uszczelnia, maksymalnie utwardza oraz pobudza wzrost płytki paznokciowej. Uelastycznia ją, zwiększając odporność na uszkodzenia mechaniczne. Zabezpiecza przed pękaniem, łamaniem i rozdwajaniem. Sprawia, że zniszczone, matowe paznokcie odzyskują gładką powierzchnię i lśniący połysk. Już po 10 dniach kuracji znikną wszelkie problemy, a Ty będziesz się cieszyć pięknymi i zadbanymi paznokciami.
Uwaga: Zawiera 2% formaldehydu. Przed użyciem należy zabezpieczyć skórki oliwką lub kremem, a przed rozpoczęciem kuracji wykonać próbę uczuleniową.

Moja opinia:
Odżywka  u mnie sprawdziła się rewelacyjnie. Nie tylko pozwoliła na zapuszczenie pięknych długich paznokci, to przedłużała także trwałość lakieru. Mogłam sobie chodzić z manicurem nawet przez 5 dni, niezależnie od rodzaju lakieru (chyba tylko essence nie daje rady, ale o tym kiedy indziej). Są podzielone zdania co do jej działania – na forum drogerii Natura wdałam się w spór o to, czy ją stosować, czy nie. Czytałam wszelkie opinie, i stwierdzam że najważniejszy jest umiar i obserwowanie siebie. Jeżeli ja miałam łamliwe paznokcie i po jednej serii tygodniowej problem zniknął, to nie ma sensu dalej robić serii, bez przesady. Jeżeli poczujecie ból, czy swędzenie, odstawcie odżywkę.

Tutaj zamieszczam opinię Gosi na temat tej odżywki, z którą w pełni się zgadzam. Jest także zamieszczone w tym poście oświadczenie firmy Eveline.

Jakie są Wasze ulubione produkty do pielęgnacji paznokci?

Pozdrowienia :)

KanaKorikO

Fryzura „kwiat”

Witajcie :)

Jak miałam jeszcze długie włosy, bawiłam się w ich upinanie. :) Moja najlepsza fryzura, jaką udało mi się zrobić, to upięcie „kwiat”.

A oto przepis, jak ją wykonać:

1. Zapleć francuski warkocz, ułożony pod skosem. Np. zaczynający się od lewej strony, idący do strony prawej.

2. Zawiń koniec warkocza, formując kwiat pośrodku.

3. Przypnij i zabezpiecz wsuwkami.

4. Ewentualnie przypnij ozdobna spinkę. :)

A takie są efekty na mojej głowie:
Fryzura kwiat
fryzura kwiat 2

Ciekawa jestem, jak Wy upinacie włosy i jak wychodzi Wam to upięcie :) Czekam na wiadomości w komentarzach i na mailu :).

Przesyłam buziaki :* :*

P.S: Chcę Wam tez pokazać paznokcie :D I mój najnowszy wymyślony wzorek :)
Pazurki

Pielęgnacja paznokci

Nails

Ostatnio naszło mnie natchnienie, by napisać cos o pielęgnacji paznokci. Każda z kobiet przecież marzy o długich paznokciach o pięknym kształcie, pomalowanych czerwonym(lub innym) lakierem. 
Muszę powiedzieć, że ja również miałam takie marzenia, ale nie wprowadzałam ich w życie, dopóki moja przyjaciółka zaczęła zajmować się robieniem tipsów. Jej dzieła były piękne. Sama wtedy chciałam mieć tak długie paznokcie, ale bałam się nosić tipsy z wiadomych powodów – zniszczenia paznokci. Moje były słabe przez obgryzanie w dzieciństwie, a także mój kaprys, czyli takie zwykłe tipsy na marnym kleju, kupione w sklepie za 2 złote. Miałam wtedy 12 lat. Nosiłam je przez tydzień. Moje paznokcie były w opłakanym stanie. Czekałam, aż odrosną ale nic z nimi nie robiłam. I takie były aż do liceum. Miałam pełno białych plamek, rozdwajające się, łamliwe, cienkie paznokcie. Co z nimi zrobiłam?
Natrafiłam w Rossmanie na odżywkę Lovely wzmacniającą paznokcie. Działa ona tak, że wnika w paznokieć po nałożeniu. Jest ona rewelacyjna!! Używałam jej codziennie przez kilka tygodni, i tylko jej. Moje pazurki zaczęły szybciej rosnąć. Nadałam im prostokątny kształt (najpraktyczniejszy i najbardziej mi się podobał). Plamki zniknęły, a ja po nałożeniu lakieru do paznokci różowego z Miss Selene mogłam cieszyć się długimi paznokciami jak tipsy. Pewna nauczycielka nawet powiedziała, że noszę tipsy. :D
Odżywka się skończyła i więcej nie robiłam nic z paznokciami. Nie używałam nawet bazy pod paznokcie. Zaczęłam studia w innym mieście. Wtedy pojawił się problem z paznokciami i trwałością mojego lakieru. W domu niewiele pracowałam. Kiedy zaczęłam mieszkać sama, sama gotowałam, prałam i sprzątałam. Wtedy lakier nie wytrzymywał nawet jednego dnia. Zaczęłam szukać utwardzacza, by wzmocnić manicure. Kupiłam utwardzacz i odżywkę Lovely chyba z sentymentu. Ona mnie nie zawiodła, ale utwardzacz był totalną katastrofą ;/. Wcale nie utwardzał, lecz zmiękczał lakier. Nie wysychał on nawet po kilku godzinach, a zawsze staram się malować paznokcie na noc. Wyrzuciłam go. Wyczytałam gdzieś na forum, że trwałość przedłuża baza pod lakier. Postanowiłam kupić taką z essence. Działanie w porządku, lecz pożółkły mi paznokcie, a takiego problemu nie miałam nigdy. Wymieniłam na lakier w żółtym kolorze. Kupiłam utwardzacz 3w1 z linii My Secret. Zadowolił mnie jako utwardzacz. Jako baza już mniej. Czytałam wciąż wiele na temat paznokci. W końcu kupiłam odżywkę 8 w 1 Eveline. I ona jest moim najlepszym kosmetykiem do paznokci. Jest to odżywka poprawiająca wygląd paznokci. Służy mi jako baza pod lakier, który trzyma się znacznie dłużej. Jestem nią zachwycona. :D
Tyle się rozpisałam o mojej paznokciowej historii, ale jak wygląda moja pielęgnacja? Tak więc, po umyciu, peelinguję dłonie. Następnie nakładam olejek do skórek z essence i czekam 2 minuty, po których odpycham skórki i ewentualnie odcinam. Nakładam odżywkę z Lovely i czekam kwadrans, by się wchłonęła. Następnie przecieram paznokcie zmywaczem i nakładam odżywkę Eveline. Później lakier lub nie. Na sam koniec nakładam krem do rąk. Raz na jakiś czas wkładam rękawiczki i tak kładę się spać. Czasochłonne ale za to bardzo skuteczne. Skóra dłoni jest miękka i aksamitna, a paznokcie Jak po wizycie w salonie. Potrzeba odrobiny wprawy, lecz dla chcącego…
Jeśli macie swoje historie z paznokciami lub innymi związanymi z urodą, piszcie do mnie  Czekam na Wasze historie.
Przesyłam buziaki :* i do następnego :D

Ostatnio naszło mnie natchnienie, by napisać cos o pielęgnacji paznokci. Każda z kobiet przecież marzy o długich paznokciach o pięknym kształcie, pomalowanych czerwonym(lub innym) lakierem. Muszę powiedzieć, że ja również miałam takie marzenia, ale nie wprowadzałam ich w życie, dopóki moja przyjaciółka zaczęła zajmować się robieniem tipsów. Jej dzieła były piękne. Sama wtedy chciałam mieć tak długie paznokcie, ale bałam się nosić tipsy z wiadomych powodów – zniszczenia paznokci. Moje były słabe przez obgryzanie w dzieciństwie, a także mój kaprys, czyli takie zwykłe tipsy na marnym kleju, kupione w sklepie za 2 złote. Miałam wtedy 12 lat. Nosiłam je przez tydzień. Moje paznokcie były w opłakanym stanie. Czekałam, aż odrosną ale nic z nimi nie robiłam. I takie były aż do liceum. Miałam pełno białych plamek, rozdwajające się, łamliwe, cienkie paznokcie. Co z nimi zrobiłam?

Natrafiłam w Rossmanie na odżywkę Lovely wzmacniającą paznokcie. Działa ona tak, że wnika w paznokieć po nałożeniu. Jest ona rewelacyjna!! Używałam jej codziennie przez kilka tygodni, i tylko jej. Moje pazurki zaczęły szybciej rosnąć. Nadałam im prostokątny kształt (najpraktyczniejszy i najbardziej mi się podobał). Plamki zniknęły, a ja po nałożeniu lakieru do paznokci różowego z Miss Selene mogłam cieszyć się długimi paznokciami jak tipsy. Pewna nauczycielka nawet powiedziała, że noszę tipsy. :D
Odżywka się skończyła i więcej nie robiłam nic z paznokciami. Nie używałam nawet bazy pod paznokcie. Zaczęłam studia w innym mieście. Wtedy pojawił się problem z paznokciami i trwałością mojego lakieru. W domu niewiele pracowałam. Kiedy zaczęłam mieszkać sama, sama gotowałam, prałam i sprzątałam. Wtedy lakier nie wytrzymywał nawet jednego dnia. Zaczęłam szukać utwardzacza, by wzmocnić manicure. Kupiłam utwardzacz i odżywkę Lovely chyba z sentymentu. Ona mnie nie zawiodła, ale utwardzacz był totalną katastrofą ;/. Wcale nie utwardzał, lecz zmiękczał lakier. Nie wysychał on nawet po kilku godzinach, a zawsze staram się malować paznokcie na noc. Wyrzuciłam go. Wyczytałam gdzieś na forum, że trwałość przedłuża baza pod lakier. Postanowiłam kupić taką z essence. Działanie w porządku, lecz pożółkły mi paznokcie, a takiego problemu nie miałam nigdy. Wymieniłam na lakier w żółtym kolorze. Kupiłam utwardzacz 3w1 z linii My Secret. Zadowolił mnie jako utwardzacz. Jako baza już mniej. Czytałam wciąż wiele na temat paznokci. W końcu kupiłam odżywkę 8 w 1 Eveline. I ona jest moim najlepszym kosmetykiem do paznokci. Jest to odżywka poprawiająca wygląd paznokci. Służy mi jako baza pod lakier, który trzyma się znacznie dłużej. Jestem nią zachwycona. :D
Tyle się rozpisałam o mojej paznokciowej historii, ale jak wygląda moja pielęgnacja? Tak więc, po umyciu, peelinguję dłonie. Następnie nakładam olejek do skórek z essence i czekam 2 minuty, po których odpycham skórki i ewentualnie odcinam. Nakładam odżywkę z Lovely i czekam kwadrans, by się wchłonęła. Następnie przecieram paznokcie zmywaczem i nakładam odżywkę Eveline. Później lakier lub nie. Na sam koniec nakładam krem do rąk. Raz na jakiś czas wkładam rękawiczki i tak kładę się spać. Czasochłonne ale za to bardzo skuteczne. Skóra dłoni jest miękka i aksamitna, a paznokcie Ja po wizycie w salonie.

Potrzeba odrobiny wprawy, lecz dla chcącego…
Jeśli macie swoje historie z paznokciami lub innymi związanymi z urodą, piszcie do mnie.

Czekam na Wasze historie.
Przesyłam buziaki :* i do następnego :D