Odżywka Eveline 8 w 1 – recenzja

Witajcie :)

Dzisiaj będzie recenzja odzywki do paznokci Eveline. Jest wielu jej zwolenników jak i przeciwników. Pewnie czytałyście wiele opinii o tej odżywce na blogach lub oglądałyście filmiki. Moja będzie nieco inna.

Skład:
Butyl Acetate, Ethyl Acetate, Nirtocellulose, Phthalic Anhydride / Trimellitic Anhydride / Glycols Copolymer, Acetyl Tributyl Citrate, Isopropyl Alcohol, Aqua, Fomaldehyde (2%), Acetyl Triethyl Citrate, Stearalkonium Hectorite, Adipic Acid / Fumaric Acid / Phthalic Acid/ Tricyclodecane Dimethanol Copolymer, CI77891, N-Butyl Alcohol, Citric Acid, Diamond Powder

Słowo od producenta:
Rewolucyjna i unikalna formuła z aktywnym kompleksem Strong Nail (tytan i diament) wnika w strukturę płytki, dzięki czemu skutecznie ją regeneruje i odbudowuje. Uszczelnia, maksymalnie utwardza oraz pobudza wzrost płytki paznokciowej. Uelastycznia ją, zwiększając odporność na uszkodzenia mechaniczne. Zabezpiecza przed pękaniem, łamaniem i rozdwajaniem. Sprawia, że zniszczone, matowe paznokcie odzyskują gładką powierzchnię i lśniący połysk. Już po 10 dniach kuracji znikną wszelkie problemy, a Ty będziesz się cieszyć pięknymi i zadbanymi paznokciami.
Uwaga: Zawiera 2% formaldehydu. Przed użyciem należy zabezpieczyć skórki oliwką lub kremem, a przed rozpoczęciem kuracji wykonać próbę uczuleniową.

Moja opinia:
Odżywka  u mnie sprawdziła się rewelacyjnie. Nie tylko pozwoliła na zapuszczenie pięknych długich paznokci, to przedłużała także trwałość lakieru. Mogłam sobie chodzić z manicurem nawet przez 5 dni, niezależnie od rodzaju lakieru (chyba tylko essence nie daje rady, ale o tym kiedy indziej). Są podzielone zdania co do jej działania – na forum drogerii Natura wdałam się w spór o to, czy ją stosować, czy nie. Czytałam wszelkie opinie, i stwierdzam że najważniejszy jest umiar i obserwowanie siebie. Jeżeli ja miałam łamliwe paznokcie i po jednej serii tygodniowej problem zniknął, to nie ma sensu dalej robić serii, bez przesady. Jeżeli poczujecie ból, czy swędzenie, odstawcie odżywkę.

Tutaj zamieszczam opinię Gosi na temat tej odżywki, z którą w pełni się zgadzam. Jest także zamieszczone w tym poście oświadczenie firmy Eveline.

Jakie są Wasze ulubione produkty do pielęgnacji paznokci?

Pozdrowienia :)

KanaKorikO

Odżywka Elseve Total Repair 5- recenzja

Odżywka Elseve

Witajcie kochani :)

Dziś mam dla Was recenzję odżywki do włosów Z Loreal’a. Miałam wobec niej wielkie nadzieje, gdy miałam dłuższe włosy i lekko zniszczone. Kupiłam ją na szybko w Rossmanie za ok. 13 złotych.

Kilka słów od producenta:

Pro-Keratyna naprawia włókno, wzmacniając w ten sposób strukturę włosa, który odzyskuje odporność charakterystyczną dla nowego włosa.
Restrukturyzacja: zawarty w odżywce Ceramid, stanowiący replikę cementu międzykomórkowego, wzmacnia spójność komórek aż do osłonki włosa.
Udowodnione rezultaty:
- podbudowanie włókna włosa
- odporność * (* test instrumentalny)
- witalność
- jedwabisty połysk
- zdrowy blask.

Moja opinia:
Zawsze byłam zadowolona z tej linii kosmetyków do włosów. Miałam nadzieję, że pomoże mi na suche i rozdwajające się włosy. Z tej serii miałam wcześniej odżywkę bez spłukiwania i działała cuda na moich włosach. Z tej odżywki do końca zadowolona nie byłam. Wprawdzie łatwo włosy się rozczesywały, lecz stały się łamliwe. Na zabezpieczenie końcówek też się nie nadał. Na odżywkę na codzień sprawdził się średnio. Aby poprawić chwilowo wygląd włosów na ważną okazję – bardzo dobry :)

Pielęgnacja paznokci

Nails

Ostatnio naszło mnie natchnienie, by napisać cos o pielęgnacji paznokci. Każda z kobiet przecież marzy o długich paznokciach o pięknym kształcie, pomalowanych czerwonym(lub innym) lakierem. 
Muszę powiedzieć, że ja również miałam takie marzenia, ale nie wprowadzałam ich w życie, dopóki moja przyjaciółka zaczęła zajmować się robieniem tipsów. Jej dzieła były piękne. Sama wtedy chciałam mieć tak długie paznokcie, ale bałam się nosić tipsy z wiadomych powodów – zniszczenia paznokci. Moje były słabe przez obgryzanie w dzieciństwie, a także mój kaprys, czyli takie zwykłe tipsy na marnym kleju, kupione w sklepie za 2 złote. Miałam wtedy 12 lat. Nosiłam je przez tydzień. Moje paznokcie były w opłakanym stanie. Czekałam, aż odrosną ale nic z nimi nie robiłam. I takie były aż do liceum. Miałam pełno białych plamek, rozdwajające się, łamliwe, cienkie paznokcie. Co z nimi zrobiłam?
Natrafiłam w Rossmanie na odżywkę Lovely wzmacniającą paznokcie. Działa ona tak, że wnika w paznokieć po nałożeniu. Jest ona rewelacyjna!! Używałam jej codziennie przez kilka tygodni, i tylko jej. Moje pazurki zaczęły szybciej rosnąć. Nadałam im prostokątny kształt (najpraktyczniejszy i najbardziej mi się podobał). Plamki zniknęły, a ja po nałożeniu lakieru do paznokci różowego z Miss Selene mogłam cieszyć się długimi paznokciami jak tipsy. Pewna nauczycielka nawet powiedziała, że noszę tipsy. :D
Odżywka się skończyła i więcej nie robiłam nic z paznokciami. Nie używałam nawet bazy pod paznokcie. Zaczęłam studia w innym mieście. Wtedy pojawił się problem z paznokciami i trwałością mojego lakieru. W domu niewiele pracowałam. Kiedy zaczęłam mieszkać sama, sama gotowałam, prałam i sprzątałam. Wtedy lakier nie wytrzymywał nawet jednego dnia. Zaczęłam szukać utwardzacza, by wzmocnić manicure. Kupiłam utwardzacz i odżywkę Lovely chyba z sentymentu. Ona mnie nie zawiodła, ale utwardzacz był totalną katastrofą ;/. Wcale nie utwardzał, lecz zmiękczał lakier. Nie wysychał on nawet po kilku godzinach, a zawsze staram się malować paznokcie na noc. Wyrzuciłam go. Wyczytałam gdzieś na forum, że trwałość przedłuża baza pod lakier. Postanowiłam kupić taką z essence. Działanie w porządku, lecz pożółkły mi paznokcie, a takiego problemu nie miałam nigdy. Wymieniłam na lakier w żółtym kolorze. Kupiłam utwardzacz 3w1 z linii My Secret. Zadowolił mnie jako utwardzacz. Jako baza już mniej. Czytałam wciąż wiele na temat paznokci. W końcu kupiłam odżywkę 8 w 1 Eveline. I ona jest moim najlepszym kosmetykiem do paznokci. Jest to odżywka poprawiająca wygląd paznokci. Służy mi jako baza pod lakier, który trzyma się znacznie dłużej. Jestem nią zachwycona. :D
Tyle się rozpisałam o mojej paznokciowej historii, ale jak wygląda moja pielęgnacja? Tak więc, po umyciu, peelinguję dłonie. Następnie nakładam olejek do skórek z essence i czekam 2 minuty, po których odpycham skórki i ewentualnie odcinam. Nakładam odżywkę z Lovely i czekam kwadrans, by się wchłonęła. Następnie przecieram paznokcie zmywaczem i nakładam odżywkę Eveline. Później lakier lub nie. Na sam koniec nakładam krem do rąk. Raz na jakiś czas wkładam rękawiczki i tak kładę się spać. Czasochłonne ale za to bardzo skuteczne. Skóra dłoni jest miękka i aksamitna, a paznokcie Jak po wizycie w salonie. Potrzeba odrobiny wprawy, lecz dla chcącego…
Jeśli macie swoje historie z paznokciami lub innymi związanymi z urodą, piszcie do mnie  Czekam na Wasze historie.
Przesyłam buziaki :* i do następnego :D

Ostatnio naszło mnie natchnienie, by napisać cos o pielęgnacji paznokci. Każda z kobiet przecież marzy o długich paznokciach o pięknym kształcie, pomalowanych czerwonym(lub innym) lakierem. Muszę powiedzieć, że ja również miałam takie marzenia, ale nie wprowadzałam ich w życie, dopóki moja przyjaciółka zaczęła zajmować się robieniem tipsów. Jej dzieła były piękne. Sama wtedy chciałam mieć tak długie paznokcie, ale bałam się nosić tipsy z wiadomych powodów – zniszczenia paznokci. Moje były słabe przez obgryzanie w dzieciństwie, a także mój kaprys, czyli takie zwykłe tipsy na marnym kleju, kupione w sklepie za 2 złote. Miałam wtedy 12 lat. Nosiłam je przez tydzień. Moje paznokcie były w opłakanym stanie. Czekałam, aż odrosną ale nic z nimi nie robiłam. I takie były aż do liceum. Miałam pełno białych plamek, rozdwajające się, łamliwe, cienkie paznokcie. Co z nimi zrobiłam?

Natrafiłam w Rossmanie na odżywkę Lovely wzmacniającą paznokcie. Działa ona tak, że wnika w paznokieć po nałożeniu. Jest ona rewelacyjna!! Używałam jej codziennie przez kilka tygodni, i tylko jej. Moje pazurki zaczęły szybciej rosnąć. Nadałam im prostokątny kształt (najpraktyczniejszy i najbardziej mi się podobał). Plamki zniknęły, a ja po nałożeniu lakieru do paznokci różowego z Miss Selene mogłam cieszyć się długimi paznokciami jak tipsy. Pewna nauczycielka nawet powiedziała, że noszę tipsy. :D
Odżywka się skończyła i więcej nie robiłam nic z paznokciami. Nie używałam nawet bazy pod paznokcie. Zaczęłam studia w innym mieście. Wtedy pojawił się problem z paznokciami i trwałością mojego lakieru. W domu niewiele pracowałam. Kiedy zaczęłam mieszkać sama, sama gotowałam, prałam i sprzątałam. Wtedy lakier nie wytrzymywał nawet jednego dnia. Zaczęłam szukać utwardzacza, by wzmocnić manicure. Kupiłam utwardzacz i odżywkę Lovely chyba z sentymentu. Ona mnie nie zawiodła, ale utwardzacz był totalną katastrofą ;/. Wcale nie utwardzał, lecz zmiękczał lakier. Nie wysychał on nawet po kilku godzinach, a zawsze staram się malować paznokcie na noc. Wyrzuciłam go. Wyczytałam gdzieś na forum, że trwałość przedłuża baza pod lakier. Postanowiłam kupić taką z essence. Działanie w porządku, lecz pożółkły mi paznokcie, a takiego problemu nie miałam nigdy. Wymieniłam na lakier w żółtym kolorze. Kupiłam utwardzacz 3w1 z linii My Secret. Zadowolił mnie jako utwardzacz. Jako baza już mniej. Czytałam wciąż wiele na temat paznokci. W końcu kupiłam odżywkę 8 w 1 Eveline. I ona jest moim najlepszym kosmetykiem do paznokci. Jest to odżywka poprawiająca wygląd paznokci. Służy mi jako baza pod lakier, który trzyma się znacznie dłużej. Jestem nią zachwycona. :D
Tyle się rozpisałam o mojej paznokciowej historii, ale jak wygląda moja pielęgnacja? Tak więc, po umyciu, peelinguję dłonie. Następnie nakładam olejek do skórek z essence i czekam 2 minuty, po których odpycham skórki i ewentualnie odcinam. Nakładam odżywkę z Lovely i czekam kwadrans, by się wchłonęła. Następnie przecieram paznokcie zmywaczem i nakładam odżywkę Eveline. Później lakier lub nie. Na sam koniec nakładam krem do rąk. Raz na jakiś czas wkładam rękawiczki i tak kładę się spać. Czasochłonne ale za to bardzo skuteczne. Skóra dłoni jest miękka i aksamitna, a paznokcie Ja po wizycie w salonie.

Potrzeba odrobiny wprawy, lecz dla chcącego…
Jeśli macie swoje historie z paznokciami lub innymi związanymi z urodą, piszcie do mnie.

Czekam na Wasze historie.
Przesyłam buziaki :* i do następnego :D