Happy end :D

I dziś wszystko się szczęśliwie skończyło :) Choć nie miałam ochoty na nic, choć jeszcze dziś rano wydzierałam się na mojego chłopaka, to wieczorem już było zupełnie inaczej. Napisał do mnie sam ok. południa, ale nie miałam ochoty na rozmowę i pokłóciliśmy się jeszcze gorzej. Po kilku godzinach zrobiłam podwieczorek i tak sama z siebie napisałam smsa. On odpisał… i tak na spokojnie rozmawialiśmy. Napisał wiele wzruszających rzeczy. :)

Choć ciężkie jest życie z dala od siebie, to warto :) Gdy się kocha, to warto :)

Na zagojenie ran

Serce

Paskudny nastrój…

… mam dzisiaj, ponieważ znów się pokłóciłam z chłopakiem. :( Jesteśmy „niby” razem dwa lata. Niedawno z nim zerwałam, bo miałam dość już tych kłótni. Lecz mówił już, że zrozumiał wszystkie swoje błędy, że chce kroczyć przez życie ze mną. Dzisiaj pokazał, że nie liczy się nic poza nim :( choć wiem, że trochę mojej winy też w tym jest.