Co zaskoczyło mnie w domu…

łyżewki :)
Witam serdecznie :)

Już od kilku dni jestem znów na studiach. Znów natłok obowiązków spowodował moją absencję na blogu.  Ale nie ma tego złego… :) W domu w końcu odpoczęłam od typowego pracoholizmu – i w końcu wybrałam się na niedawno odnowione lodowisko. Było całkiem przyjemnie :)

Nie wożę ze sobą swoich kosmetyków(walizka jest o wiele lżejsza:P), więc korzystam z tego, co jest w domu. Najczęściej zdarza mi się coś podebrać mamie. I to właśnie jej kosmetyki mnie pozytywnie zaskoczyły.
Chodzi tutaj o serię oliwkową Ziaji do włosów i krem do rąk. Choć szampon w składzie ma SLS, to nie podrażnia skóry głowy. Poza tym wygładza włosy – mogłam je rozczesać nawet bez odżywki. :D Odżywka również działa wygładzająco na włosy, a także nawilżająco. Krem do rąk nawilżył skórę na 6 godzin – na dzień wystarczy zupełnie, bo nie lubię ciągle „mazać” sobie dłoni.

Wybrałam się do Galerii w poszukiwaniu odżywki d/s na stancję i jedwabiu na końcówki. Kupiłam odżywkę odżywiającą Isana oraz drugą buteleczkę jedwabiu L’Biotica. Używałam wcześniej wygładzającej i byłam zadowolona, z tej również jestem, i dodatkowym atutem jest też cena. Jedwab także :)

Właściwie jedynym negatywnym zaskoczeniem była wizyta u fryzjerki. Obcięła właściwie taką długość włosów, jakiej potrzebowałam, lecz grzywkę obcięła zbyt krótko i wyglądam okropnie. Miałam włosy lekko przetłuszczone, więc to trochę przekłamało długość. Dopiero po umyciu i wysuszeniu widoczna była różnica. Teraz czekam ze zniecierpliwieniem, aż odrośnie mi te pół centymetra. :(

A jak Wy spędziłyście, lub jeszcze spędzacie ferie?

Pozdrawiam

KanaKorikO

Kosmetyczny haul

Witajcie :)

Chyba z miesiąc zbierałam się, by napisać post o moich ostatnich kosmetycznych zakupach. Najpierw były zakupy w Yves Rocher (wykorzystanie wrześniowej promocji), lecz jak przyjechałam z powrotem na studia, wszystkie kosmetyki się pokończyły. Stąd też odwiedziny w Rossmanie, Naturze, a jak znów pojechałam do domu na listopadowe ferie, poza Super-pharm odwiedziłam nowo otwartą drogerię Hebe. :)

Jakie są wrażenia z nowej drogerii? Musze stwierdzić, że jest bardzo ciekawie :) Dobre urządzenie wnętrza, Można szybko znaleźć potrzebne produkty. Panie z obsługi zawsze miłe i skore do pomocy. Znają się na rzeczy. Można tam zakupić nie tylko kosmetyki (w tym profesjonalne), ale również książki, kalendarze itp. Gama oferowanych produktów jest jak dla mnie mieszanką Rossmana i Super-pharm. Zaskoczyły mnie ceny – niższe, niż w Super-pharm, co skłoniło mnie do założenia karty stałego klienta i robienia zakupów ze zniżką :D

Zakupione produkty umieściłam na mojej stronie facebookowej TU.

Pozdrawiam ciepło w te chłodne dni :)

KanaKorikO