Moje pierwsze zamówienie z Mariza

Witajcie kochani…

… po długiej przerwie. Wiązało się to z wyjazdami, pracą i nauką w szczególności, ale teraz mam chwilę, by opowiedzieć Wam o moich nowiusieńkich kosmetykach :D

mariza zamówienie

Oprócz katalogu, zamówiłam Olejek przyspieszający opalanie, kredkę do ust w kolorze amarant, potrójne cienie do powiek, oraz długopis :)
Czekałam trochę na tą przesyłkę, ale się opłaciło. Trochę już poużywałam wszystkich kosmetyków i śmiało mogę stwierdzić, że warto było wydać te pieniądze (nawet tą okropną kwotę za przesyłkę – 16 złotych).

Zacznę od tego, czego używam najczęściej, czyli cieni. :) Wybralam taki zestaw kolorów, by można było z łatwością zrobić zarówno makijaż dzienny jak i wieczorowy. Cienie te są bardzo duże (10 g), łatwo się je nabiera pędzelkiem, nie tracą koloru na powiece, i co najważniejsze – trzymają się bez bazy dobre 5 godzin bez rolowania, ani zbierania w załamaniach, tracąc jedynie trochę na mocy koloru. Testowałam je przez tydzień w upały, będąc w pracy i zdały egzamin :) Dwa jaśniejsze odcienie są z połyskiem (satynowym), najciemniejszy odcień jest matowy (co bardzo mnie cieszy :D).

Kolejny jest olejek przyspieszający opalanie. W obecnym katalogu jest na promocji. Są dwie jego wersje – z atomizerem i bez niego. Wybrałam ten pierwszy, ponieważ wygodniej się go aplikuje, oraz na obecnej promocji, jest tańszy od jego starszej wersji w tej samej pojemności. Używałam go głównie na nogi, które są najbielsze z całego ciała. Dokładnie tydzień temu użyłam go przy pierwszym opalaniu nóg – efekt był zadziwiający. Przy żadnym specyfiku, nawet zwykłej oliwce, moje nogi nie miały takiego koloru. Trochę „spiekłam raka”, ale moja skóra szybko znosi takie lekkie poparzenia. Jest to mój KWC :D

Ostatnia jest kredka do ust Be Chic! odcień amarant. Łatwa w użyciu, kolor jest matowy, w końcu odcień pasuje do jasnej karnacji mojej twarzy. Idealna na codzień, nie muszę już brać dużej torebki, by spakować wszystkie konieczne kosmetyki do poprawek. Kredkę tą z łatwością mogę schować nawet do kopertówki :) niestety rzadko wykorzystuję ja w makijażach, a to z powodu rozleniwienia, prędzej aplikuję balsam do ust, niż kolorową pomadkę. Co do trwałości, utrzymuje się podobnie, jak inne pomadki, czy kredki do ust. Ale dla wygody i ładnego koloru spróbowałam. Nie zawiodłam się :)

Z nowego katalogu, który obowiązywać będzie od pierwszego sierpnia, chcę zamówić podkład mineralny, oraz któryś z letnich kolorów lakierów, o których słyszałam, że są bardzo trwałe :) Kliknij TU:)

Pozdrawiam gorąco :)

KanaKorikO

Najnowszy haul…

Witajcie serdecznie :)

Dziś po szkoleniu (jednym z wielu), poleciałam do Natury, ponieważ jest kolejna promocja na kremy do rąk Garniera :D ale to przy okazji zakupu odżywki oraz żelu pod prysznic.

1. Żel pod Prysznic Dove Silk Glow, odżywczy żel pod prysznic – bardzo się polubiliśmy, to już moje drugie opakowanie :)

2. Shauma krem i olejek, odzywka regenerująca do włosów – kupiłam z braku widoku na coś sprawdzonego. Zobaczymy, co wyniknie z tej znajomości.

3. Garnier, krem do rąk intensywna pielęgnacja – spotkanie po latach i bardzo udane :D

Dziś robię sobie małe spa, jak co tydzień. :) tworzę coś na kształt małych loków :)

A co Wy porabiacie w ten leniwy wieczór? U Was też napadało śniegu po kolana?

KanaKorikO

Mój najnowszy haul :)

Witajcie :)

Dziś chcę się pochwalić moimi nowymi nabytkami z hurtowni kosmetycznej. :)

kosmetyki

Co takiego zakupiłam?

  • Maska do włosów Sessio o zapachu waniliowym. Zachęciłam się dużą pojemnością oraz pompką. Łatwiej będzie wydobyć produkt. :)
  • Spray prostujący włosy Marion Keratin Mix – chciałam oprócz tego kupić też odżywkę w formie pianki, lecz nie było jej. Chętnie poczekam na piankę i przetestuję ten spray. :) O tych kosmetykach pisałam TU.
  • Marion, odżywka dwufazowa z olejkiem arganowym – to już moje kolejne opakowanie. Potrzebowałam akurat lekkiej odżywki dla moich nieco splątanych włosów :)
  • Ziaja, wazelina biała – mój pierwszy składnik do domowej bazy pod cienie. Długo o niej pisać nie będę, bo wszyscy i tak wiedzą, do czego służy :P;
  • Krem koloryzujący Pallete – na okres jesienno zimowy mam ochotę na zmianę koloru :)

Jeśli chcecie recenzji któregoś z tych produktów, koniecznie dajcie znać :)

Na razie przesyłam buziaki :*

KanaKorikO

Kosmetyczny haul

Witajcie :)

Chyba z miesiąc zbierałam się, by napisać post o moich ostatnich kosmetycznych zakupach. Najpierw były zakupy w Yves Rocher (wykorzystanie wrześniowej promocji), lecz jak przyjechałam z powrotem na studia, wszystkie kosmetyki się pokończyły. Stąd też odwiedziny w Rossmanie, Naturze, a jak znów pojechałam do domu na listopadowe ferie, poza Super-pharm odwiedziłam nowo otwartą drogerię Hebe. :)

Jakie są wrażenia z nowej drogerii? Musze stwierdzić, że jest bardzo ciekawie :) Dobre urządzenie wnętrza, Można szybko znaleźć potrzebne produkty. Panie z obsługi zawsze miłe i skore do pomocy. Znają się na rzeczy. Można tam zakupić nie tylko kosmetyki (w tym profesjonalne), ale również książki, kalendarze itp. Gama oferowanych produktów jest jak dla mnie mieszanką Rossmana i Super-pharm. Zaskoczyły mnie ceny – niższe, niż w Super-pharm, co skłoniło mnie do założenia karty stałego klienta i robienia zakupów ze zniżką :D

Zakupione produkty umieściłam na mojej stronie facebookowej TU.

Pozdrawiam ciepło w te chłodne dni :)

KanaKorikO