Pyszny deser :)

Witajcie :)

Zainspirowana blogiem Anwen, postanowiłam jeść żelatynę w różnych postaciach. :) O efektach tego procederu opowiem Wam w innym poście.

Taki kolorowy deser to ciekawa i zdrowa przekąska. :) Tutaj jest przepis jak go zrobić:

Najpierw należy sporządzić dwie galaretki: Dodać do kubka jogurtu naturalnego cztery banany i rozpuszczoną żelatynę w połowie szklanki wody. Wstawić do lodówki do stężenia. Taką samą zrobić z kiwi (ok. 5 sztuk).

Do szklanki nałożyć do połowy wysokości galaretkę bananową. Tężejącą galaretkę o smaku kiwi wylać do szklanki, odstawić do stężenia.

Można posypać ewentualnie posypką lub nałożyć bitą śmietanę.

Smacznego :)

Pizza, czyli jak zmagałam się z mąką

W ten weekend mama poprosiła mnie, bym zrobiła pizzę wg przepisu z kanału „Kocham gotować”. Jeśli chodzi o fast foody, to ja zawsze chętnie zrobię coś dobrego. Tak więc mąka i drożdże w ruch, a mama po składniki. :D

OTO LINK

Odkryciem dla mnie była przyprawa do pizzy Prymat. Zawsze musiałam się naszukać, albo odejść z kwitkiem, bo w sklepie nie ma akurat oregano… A tutaj wszystko w jednej saszetce. Dodałam do tego koncentratu pomidorowego i sos gotowy J
Zrobiłam inaczej niż w filmiku, ponieważ drożdże rozmieszałam na całą szklankę wody, a nie powinnam. Ciasto przez to kleiło mi się do rąk i musiałam dosypać nieco mąki. Pobawiłam się przy okazji w takiego pizzermana z prawdziwego zdarzenia hahaha :D

Zrobiłam jedną pizzę na cienkim, a drugą na grubym cieście. Dodałam pieczarek, salami, kiełbasy i mnóstwo sera. Muszę powiedzieć, że ja i pieczenie to dwa różne światy, lecz staram się przebić i zrobić coś samodzielnie i nikt się nie otruje :D
Niestety żadnych zdjęć nie ma, ponieważ szybko zostały zjedzone. W domu jest poza mną trójka głodomorów :P hehehe
Obiecuję, że fotki będą następnym razem, a będzie to niebawem :D

Pozdrawiam i przesyłam buziaki. :*