Ja i Aerobiczna szóstka Weidera

Witajcie :)

Czytałam wpis Pam20, gdzie pisała, że zaczeła ćwiczenia szóstki Weidera. Jakaż była moja pokusa, bym i ja się pochwaliła moimi ćwiczeniami, lecz powstrzymywałam się skutecznie, a zaraz powiem dlaczego.

Na początku marca zaczęłam ćwiczyć i postanowiłam, że dobrnę do końca choćby nie wiem co. Mój dotychczasowy rekord wynosił 15 dni, ale zawzięłam się najpierw na jego pobicie. Udało mi się to zrobić tuż przed wyjazdem do domu na święta i wtedy uparłam się na ćwiczenie do końca. Dodałam do tego jeszcze poranną gimnastykę.

Nie obyło się bez kilku przerw z powodu wyjazdów, ponieważ jazda w jedna stronę zajmuje mi około 10 godzin. Jednak i to nie było wystarczające, by przerwać ćwiczenia.

Uparcie skończyłam szóstkę Weidera w czwartek ponad tydzień temu. Nie pisałam o tym wcześniej z powodu pracy – wybaczcie mi.

Jakie są jej efekty? Miałam przed ćwiczeniami okropną oponkę zamiast talii. Teraz wprawdzie też ona jest, lecz zdecydowanie mniejsza i pojawiły się zarysy klepsydry. Teraz mam motywację, by ćwiczyć dalej. Chcę bez skrępowania pokazywać się w krótszych spodenkach, a także nie wstydzić się wystających fałdek.

Kto jest ze mną?

Buziaki :*

KanaKorikO

A6W – moja opinia :)

 a6w

Witajcie :)

Dzisiaj Wam przedstawię moja opinię na temat ćwiczeń na mięśnie brzucha, które pewnie wszyscy dobrze znają.

Ostatnio kilka razy próbowałam, przerywałam, zaczynałam od nowa, lecz ciągle z jedną motywacją – by mój brzuch nie był tak duży, jaki był jeszcze w wakacje. Obecnie Zaczynam drugi tydzień ćwiczeń bez przerw i nie mam zamiaru przerywać. :)

W pierwszych dniach moich ćwiczeń miałam dość spore trudności w wykonywaniu tych ćwiczeń. Miewałam bóle, zakwasy, ale zacisnęłam zęby i dalej ćwiczyłam. Miałam w myślach tylko zrzucenie balastu z brzucha.  Najdalej ćwiczyłam do 16 dnia, później wyskoczył wyjazd, inna okazja i… przerwa. Stwierdziłam, że dalsze serie nie mają sensu i ćwiczyłam od początku.

Podoba mi się zwiększanie ilości wykonywanych powtórzeń średnio co cztery dni, że trzeba w to włożyć wysiłek. Efekty są widoczne. Nie jestem jednak z obecnego stanu zadowolona i będę dalej ćwiczyć. :)

A jak Wam idzie zmaganie się z dodatkowymi kilogramami?

Przesyłam Wam buziaki :*

KanaKorikO

Kolejny tydzień zmian #2

Witajcie :)

W poniedziałek jak zazwyczaj robiłam, opiszę moje kolejne zmagania ze zrzuceniem zbędnych kilogramów. Nie ukrywam, że jest coraz ciężej, bo więcej od siebie wymagam, ale czego się nie robi, by czuć się lepiej :)

Zacznę od diety. Staram się jeść mniej i zdrowiej. Czasami ćwiczenia są tak wyczerpujące, że straty energetyczne trzeba wyrównać. Piję więcej ziół i zieloną herbatę. Czuję po sobie, że jest lepiej. Musze się jednak przyznać, że raz nie wygrałam z czekoladą, a jak chłopak przywiózł moje ulubione ciasto, to nie mogłam się powstrzymać. Zaraz to spalałam na wykonywaniu ćwiczeń.

Ćwiczę poza a6w, które musiałam z powodu choroby zacząć od początku (ale z większym napinaniem mięśni), także Pilates oraz serię ćwiczeń poleconych przez Asię z blogu wagawdol 8 minutes. Jeszcze nie wszystkie serie mogę wykonywać, bo zbyt szybko się męczę, ale myślę, że spokojnie dojdę i do tego w swoim czasie :)

W tym tygodniu niewiele czasu spędzam na świeżym powietrzu, ale codziennie staram się wyjść na choćby 15 minut spaceru, by się dotlenić. Ale dzisiaj już mam dość. Czy zawsze poniedziałki muszą być tak okropne? Nic mi w ten dzień nie wychodzi tak, jakbym chciała. :( Choć dzisiaj wykładowca zwolnił wszystkich z zajęć z powodu dużej ilości osób poprawiających egzaminy i obron prac magisterskich, których w tym roku jest sporo.

Serdecznie pozdrawiam :)
Buziaki :*:*:*

Moje postanowienie :)

Witajcie 

Mam taki problem. Moja waga nie drgnie, a źle się czuję we własnej skórze. Tak jakby owijała mnie powłoka, która powoduje zmęczenie. Dodam, że mam taką figurę „jabłka” – tłuszcz gromadzi się głównie wokół brzucha. Jest to bardzo niebezpieczne dla serca i wątroby. Poza tym otrzymałam „w spadku” problemy z trawieniem i sercem. Oczywiście nadwaga przy takim typie figury nie jest estetyczna – wygląda to, jakby się miało worek zamiast brzucha. Najlepszym sposobem jest dieta i ćwiczenia, lecz brak systematyczności i lenistwo są równie skuteczne :P

Postanowiłam jednak, że będę więcej się ruszać, a nie tylko siedzieć przed telewizorem, czy komputerem, a że jestem też ambitna, za cel postawiłam sobie ćwiczyć Aerobiczną Szóstkę Weidera. Nie znam lepszego sposobu poza Pilatesem na pozbycie się tkanki tłuszczowej z brzucha.

I zaczynam już od poniedziałku intensywnie ćwiczyć, pić więcej zielonej herbaty, a przede wszystkim nie jeść słodyczy!! Trudne rozstanie z czekoladą mnie czeka ;(. Czego się jednak nie robi dla zdrowej sylwetki?

Przy wzroście 175 cm ważę 80 kg.

Do dzieła! :D
Buziaki :*:*:*

Kanakoriko