Zimowy przegląd pazurków

Witajcie :)

I oto wpis, od którego zabierałam się od listopada. I w końcu – oto jest :D Wciąż nie mam sposobności do dobrego światła, ani aparatu. Oto moje małe dzieła:

biało
silver
śnieg o zmroku
sylwestrowo

Ostatnie pazurki miałam na sylwestrze – podobało się części żeńskiej :) ale dla mnie samej efekt byłby lepszy na dłuższych paznokciach. Niestety wciąż szukam dobrej i taniej odżywki, która będzie działać tak, jak Eveline. Stosuję różne produkty, lecz nie znalazł się ten odpowiedni.

Pozdrawiam

KanaKorikO

Kreska i błysk na ustach :)

Witajcie kochani :)

Miał być makijaż niedzielny, ale miałam urodziny i postanowiłam troszkę pomajstrować moim czarnym cieniem :)

makeup
oko makeup
oko makeup 2

Usta pomalowałam nowością – Lovely Be Glamour o truskawkowym zapachu. :)

Lista pozostałych kosmetyków:

  • Podkład Miss Sporty So Clear, kolor 01;
  • Puder prasowany Sensique matujący, odcień 01;
  • My Secret, cień matowy w kolorze beżowym;
  • KOBO, czarny cień (wspominałam o nim wcześniej :))
  • Sensique mapka brązująca do konturowania (już pozapominałam numerków :P)

Zaczęłam używać skośnego pędzelka do robienia kresek, by się przyzwyczaić do żelowego linera – jest bardziej trwały niż te linery w płynie.

A Wy używacie żelowego eyelinera? Jak zazwyczaj malujecie kreski?

Pozdrawiam :)

KanaKorikO

Make up: Smokey eye + koralowe usta :)

Witajcie kochani. :)

Miałam wstawić tego posta w niedzielę, ale warto zostawić sobie pomysły na później :) Przedstawiam Wam Mój nowy makijaż. jest on w kolorystyce idealnej do zielonych oczu i jasnej karnacji. Czerń wyglądałaby tutaj okropnie.

Pokusiłam się wtedy o pełny makijaż, nie nazbyt delikatny. No i oczywiście w ruch poszła lokówka do włosów.

smokey

Na całą powiekę ruchomą nałożyłam brązowy cień (należy pamiętać o bazie), nad górną linią rzęs namalowałam kredką cienką kreskę, a brzegi cienia roztarłam fioletowym perłowym cieniem :)

Na usta nałożyłam pomadkę z Essence w odcieniu jasnego koralu. Latem się z nią nie rozstawałam, choć jest mało trwała. Na kilka godzin makijażu jest jednak najbardziej odpowiednia. :)

Lista kosmetyków:

  • KOBO, Ideal cover Make-up, odcień 402 Nude Beige;
  • Yves Rocher, krem BB Peau Parfaite, kolor light;
  • Essence, korektor pod oczy Stay Natural, odcień 03;
  • Puder matujący Sensique, kolor 01;
  • Sensique, mapka brązująca, nr 105;
  • Wibo, róż do policzków z wit. E; nie ma numeru odcienia, lecz jest to jasny chłodny odcień różu;
  • Essence sun club, wodoodporna czarna kredka do oczu;
  • Vollare, brązowy cień do oczu;
  • My Secret, Pearl Touch Eyeshadow, nr 707.

Bardzo mi się podobają takie posty, a Wam? :) Czekam na Wasze pomysły. Oraz mam pytanie: Jakie lubicie kolory w makijażu? Jak się malujecie?

Pozdrawiam :*

KanaKorikO

Kosmetyczny haul

Witajcie :)

Chyba z miesiąc zbierałam się, by napisać post o moich ostatnich kosmetycznych zakupach. Najpierw były zakupy w Yves Rocher (wykorzystanie wrześniowej promocji), lecz jak przyjechałam z powrotem na studia, wszystkie kosmetyki się pokończyły. Stąd też odwiedziny w Rossmanie, Naturze, a jak znów pojechałam do domu na listopadowe ferie, poza Super-pharm odwiedziłam nowo otwartą drogerię Hebe. :)

Jakie są wrażenia z nowej drogerii? Musze stwierdzić, że jest bardzo ciekawie :) Dobre urządzenie wnętrza, Można szybko znaleźć potrzebne produkty. Panie z obsługi zawsze miłe i skore do pomocy. Znają się na rzeczy. Można tam zakupić nie tylko kosmetyki (w tym profesjonalne), ale również książki, kalendarze itp. Gama oferowanych produktów jest jak dla mnie mieszanką Rossmana i Super-pharm. Zaskoczyły mnie ceny – niższe, niż w Super-pharm, co skłoniło mnie do założenia karty stałego klienta i robienia zakupów ze zniżką :D

Zakupione produkty umieściłam na mojej stronie facebookowej TU.

Pozdrawiam ciepło w te chłodne dni :)

KanaKorikO

Makijaż niedzielny: czarno-złote smokey eye

Witajcie kochani :)

Naszła mnie ochota, by machnąć sobie makijaż inspirowany filmem „Igrzyska śmierci”. Podpatrzyłam go u pewnej youtubowiczki. Od razu poszły w ruch pędzle :)

Tak oto wyglądają efekty:

czarno złote smokey

czarno złote smokey 2

zbliżenie czarno złote smokey

Z góry przepraszam za jakość – dziś jest tak pochmurny dzień, że wszystkie zdjęcia są nieostre. :( Brwi mam w trakcie zapuszczania, ponieważ ich kształt zostawia sobie trochę do życzenia. Nie obciążam też twarzy podkładem – używam tłustego kremu ochronnego. Usta potraktowałam jedynie odrobiną kremu BB i pudrem – prosty trick na usta w odcieniu nude :)

Lista kosmetyków:

  • Yves Rocher Peau Parfaite krem BB; odcień light;
  • Puder prasowany Sensique matujący, odcień 01 i 03 (do konturowania);
  • Korektor w płynie Essence Stay Natural, odcień 03;
  • Cień sypki My Secret Star Dust w złotym kolorze;
  • Cień matowy czarny KOBO nr 128 deep black;
  • Brązowy cień Vollare;
  • Kredka czarna Essence sun club wodoodporna;
  • Mascara Eveline 3D Glam wodoodporna w kolorze czarnym.

Moje paznokcie też wyglądały pięknie, do 5 mycia naczyń.
french manicure

Przesyłam buziaki :*

KanaKorikO

Pielęgnacja paznokci

Nails

Ostatnio naszło mnie natchnienie, by napisać cos o pielęgnacji paznokci. Każda z kobiet przecież marzy o długich paznokciach o pięknym kształcie, pomalowanych czerwonym(lub innym) lakierem. 
Muszę powiedzieć, że ja również miałam takie marzenia, ale nie wprowadzałam ich w życie, dopóki moja przyjaciółka zaczęła zajmować się robieniem tipsów. Jej dzieła były piękne. Sama wtedy chciałam mieć tak długie paznokcie, ale bałam się nosić tipsy z wiadomych powodów – zniszczenia paznokci. Moje były słabe przez obgryzanie w dzieciństwie, a także mój kaprys, czyli takie zwykłe tipsy na marnym kleju, kupione w sklepie za 2 złote. Miałam wtedy 12 lat. Nosiłam je przez tydzień. Moje paznokcie były w opłakanym stanie. Czekałam, aż odrosną ale nic z nimi nie robiłam. I takie były aż do liceum. Miałam pełno białych plamek, rozdwajające się, łamliwe, cienkie paznokcie. Co z nimi zrobiłam?
Natrafiłam w Rossmanie na odżywkę Lovely wzmacniającą paznokcie. Działa ona tak, że wnika w paznokieć po nałożeniu. Jest ona rewelacyjna!! Używałam jej codziennie przez kilka tygodni, i tylko jej. Moje pazurki zaczęły szybciej rosnąć. Nadałam im prostokątny kształt (najpraktyczniejszy i najbardziej mi się podobał). Plamki zniknęły, a ja po nałożeniu lakieru do paznokci różowego z Miss Selene mogłam cieszyć się długimi paznokciami jak tipsy. Pewna nauczycielka nawet powiedziała, że noszę tipsy. :D
Odżywka się skończyła i więcej nie robiłam nic z paznokciami. Nie używałam nawet bazy pod paznokcie. Zaczęłam studia w innym mieście. Wtedy pojawił się problem z paznokciami i trwałością mojego lakieru. W domu niewiele pracowałam. Kiedy zaczęłam mieszkać sama, sama gotowałam, prałam i sprzątałam. Wtedy lakier nie wytrzymywał nawet jednego dnia. Zaczęłam szukać utwardzacza, by wzmocnić manicure. Kupiłam utwardzacz i odżywkę Lovely chyba z sentymentu. Ona mnie nie zawiodła, ale utwardzacz był totalną katastrofą ;/. Wcale nie utwardzał, lecz zmiękczał lakier. Nie wysychał on nawet po kilku godzinach, a zawsze staram się malować paznokcie na noc. Wyrzuciłam go. Wyczytałam gdzieś na forum, że trwałość przedłuża baza pod lakier. Postanowiłam kupić taką z essence. Działanie w porządku, lecz pożółkły mi paznokcie, a takiego problemu nie miałam nigdy. Wymieniłam na lakier w żółtym kolorze. Kupiłam utwardzacz 3w1 z linii My Secret. Zadowolił mnie jako utwardzacz. Jako baza już mniej. Czytałam wciąż wiele na temat paznokci. W końcu kupiłam odżywkę 8 w 1 Eveline. I ona jest moim najlepszym kosmetykiem do paznokci. Jest to odżywka poprawiająca wygląd paznokci. Służy mi jako baza pod lakier, który trzyma się znacznie dłużej. Jestem nią zachwycona. :D
Tyle się rozpisałam o mojej paznokciowej historii, ale jak wygląda moja pielęgnacja? Tak więc, po umyciu, peelinguję dłonie. Następnie nakładam olejek do skórek z essence i czekam 2 minuty, po których odpycham skórki i ewentualnie odcinam. Nakładam odżywkę z Lovely i czekam kwadrans, by się wchłonęła. Następnie przecieram paznokcie zmywaczem i nakładam odżywkę Eveline. Później lakier lub nie. Na sam koniec nakładam krem do rąk. Raz na jakiś czas wkładam rękawiczki i tak kładę się spać. Czasochłonne ale za to bardzo skuteczne. Skóra dłoni jest miękka i aksamitna, a paznokcie Jak po wizycie w salonie. Potrzeba odrobiny wprawy, lecz dla chcącego…
Jeśli macie swoje historie z paznokciami lub innymi związanymi z urodą, piszcie do mnie  Czekam na Wasze historie.
Przesyłam buziaki :* i do następnego :D

Ostatnio naszło mnie natchnienie, by napisać cos o pielęgnacji paznokci. Każda z kobiet przecież marzy o długich paznokciach o pięknym kształcie, pomalowanych czerwonym(lub innym) lakierem. Muszę powiedzieć, że ja również miałam takie marzenia, ale nie wprowadzałam ich w życie, dopóki moja przyjaciółka zaczęła zajmować się robieniem tipsów. Jej dzieła były piękne. Sama wtedy chciałam mieć tak długie paznokcie, ale bałam się nosić tipsy z wiadomych powodów – zniszczenia paznokci. Moje były słabe przez obgryzanie w dzieciństwie, a także mój kaprys, czyli takie zwykłe tipsy na marnym kleju, kupione w sklepie za 2 złote. Miałam wtedy 12 lat. Nosiłam je przez tydzień. Moje paznokcie były w opłakanym stanie. Czekałam, aż odrosną ale nic z nimi nie robiłam. I takie były aż do liceum. Miałam pełno białych plamek, rozdwajające się, łamliwe, cienkie paznokcie. Co z nimi zrobiłam?

Natrafiłam w Rossmanie na odżywkę Lovely wzmacniającą paznokcie. Działa ona tak, że wnika w paznokieć po nałożeniu. Jest ona rewelacyjna!! Używałam jej codziennie przez kilka tygodni, i tylko jej. Moje pazurki zaczęły szybciej rosnąć. Nadałam im prostokątny kształt (najpraktyczniejszy i najbardziej mi się podobał). Plamki zniknęły, a ja po nałożeniu lakieru do paznokci różowego z Miss Selene mogłam cieszyć się długimi paznokciami jak tipsy. Pewna nauczycielka nawet powiedziała, że noszę tipsy. :D
Odżywka się skończyła i więcej nie robiłam nic z paznokciami. Nie używałam nawet bazy pod paznokcie. Zaczęłam studia w innym mieście. Wtedy pojawił się problem z paznokciami i trwałością mojego lakieru. W domu niewiele pracowałam. Kiedy zaczęłam mieszkać sama, sama gotowałam, prałam i sprzątałam. Wtedy lakier nie wytrzymywał nawet jednego dnia. Zaczęłam szukać utwardzacza, by wzmocnić manicure. Kupiłam utwardzacz i odżywkę Lovely chyba z sentymentu. Ona mnie nie zawiodła, ale utwardzacz był totalną katastrofą ;/. Wcale nie utwardzał, lecz zmiękczał lakier. Nie wysychał on nawet po kilku godzinach, a zawsze staram się malować paznokcie na noc. Wyrzuciłam go. Wyczytałam gdzieś na forum, że trwałość przedłuża baza pod lakier. Postanowiłam kupić taką z essence. Działanie w porządku, lecz pożółkły mi paznokcie, a takiego problemu nie miałam nigdy. Wymieniłam na lakier w żółtym kolorze. Kupiłam utwardzacz 3w1 z linii My Secret. Zadowolił mnie jako utwardzacz. Jako baza już mniej. Czytałam wciąż wiele na temat paznokci. W końcu kupiłam odżywkę 8 w 1 Eveline. I ona jest moim najlepszym kosmetykiem do paznokci. Jest to odżywka poprawiająca wygląd paznokci. Służy mi jako baza pod lakier, który trzyma się znacznie dłużej. Jestem nią zachwycona. :D
Tyle się rozpisałam o mojej paznokciowej historii, ale jak wygląda moja pielęgnacja? Tak więc, po umyciu, peelinguję dłonie. Następnie nakładam olejek do skórek z essence i czekam 2 minuty, po których odpycham skórki i ewentualnie odcinam. Nakładam odżywkę z Lovely i czekam kwadrans, by się wchłonęła. Następnie przecieram paznokcie zmywaczem i nakładam odżywkę Eveline. Później lakier lub nie. Na sam koniec nakładam krem do rąk. Raz na jakiś czas wkładam rękawiczki i tak kładę się spać. Czasochłonne ale za to bardzo skuteczne. Skóra dłoni jest miękka i aksamitna, a paznokcie Ja po wizycie w salonie.

Potrzeba odrobiny wprawy, lecz dla chcącego…
Jeśli macie swoje historie z paznokciami lub innymi związanymi z urodą, piszcie do mnie.

Czekam na Wasze historie.
Przesyłam buziaki :* i do następnego :D