Moja kolekcja: Yves-Rocher

Witajcie kochani :)

Znów długa wakacyjna przerwa w pisaniu. Została ona spowodowana moją chorobą. Przepraszam Was za ciszę i niezorganizowanie konkursu urodzinowego. :( Mam dla Was kilka wpisów, ale wszystko po kolei.

Dzisiaj mam dla Was przedstawienie mojej kolekcji Yves-Rocher ;)
yr

Tak prezentuje się ta skromna kolekcja. Wiecie z wcześniejszych wpisów, że posiadałam również kosmetyki z serii do skóry wrażliwej i naczyniowej. Obecnie posiadam też krem pod oczy Inositol Vegetal, lecz gapa zapomniałam go przynieść do zdjęcia. ;)

Jak widać na załączonym obrazku, jestem w posiadaniu prawie całej serii do cery problematycznej Pure System: żelu do mycia twarzy, toniku oraz maseczki oczyszczającej. Maseczkę już zużyłam i byłam z niej całkiem zadowolona :) w sam raz, by poprawić stan skóry przed wieczornym wyjściem :) żelu używam, gdy potrzebuję delikatnego złuszczenia, bowiem zawiera on bardzo małe drobinki, prawie niewyczuwalne na dłoni, ale na twarzy wręcz przeciwnie.
Tonik był dla mnie prawdziwym zaskoczeniem, ponieważ nie jest płynny, jak inne toniki, lecz ma konsystencje lotionu, czy też żelu. Przyjemnie koi skórę i nawilża, lecz nie utrzymuje się długo to nawilżenie.

Kolejny produkt to odbudowujący olejek do włosów – stosuję go w formie areozolu (olejowe serum w spray’u Anwen) i sprawdza się. Nawilża moje włosy i wygładza je. Polecam do włosów wysoko i średnioporowatych, a zwłaszcza zniszczonych. Warto go wypróbować, choć cena nie jest zbytnio zachęcająca.

Kolejny produkt do włosów to odzywka odbudowująca. Zakupiłam z powodu sugestii na stronie yves-rocher.com.pl co do olejku do włosów. Akurat wykończyłam odżywkę Garniera, więc pomyślałam „czemu nie?” :) Odżywka jest bardzo gęsta, nie spływa z włosów i głęboko pielęgnuje włosy. Idealnie działa od razu po myciu, bez użycia maski, czy serum olejowego. Włosy są elastyczne i lśniące – to dla mnie ważne, bo z powodu rozjaśniania stały się bardziej łamliwe.

Ostatni kosmetyk to nawilżający krem do stóp. Posiadałam go kiedyś – było to moje remedium na suchą skórę po pobycie nad morzem. Teraz również potrzebowałam głębokiego nawilżenia, zwłaszcza twardej skóry na piętach. Oprócz tego uwielbiam zapach prawdziwej lawendy, który utrzymuje się długi czas. :)

Oprócz tego zawsze w paczkach można znaleźć dodatkowe próbki wypuszczonych nowości. Tutaj: serum antycellulitowe oraz zapach Muguet en fleurs. :) Bardzo piękny.

A jakie Wy polecacie kosmetyki z tej firmy?

KanaKorikO

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.