Maska głęboko oczyszczająca Marion Spa :)

Witajcie kochani :)

Dla mnie maj jest wciąż miesiącem ciężkiej pracy. Pisanie pracy i praca i zaliczenia przed sesją są wykańczające. Nie mam czasu nawet na porządne gotowanie, a co dopiero na walkę z coraz większą ilością wyprysków na twarzy. Będąc w Naturze na zakupach trafiłam na maskę firmy Marion. Kosztowała mnie ok. 3 złotych.

Tkanina maski, jest dobrze nasączona i nie ulega rozdarciu. Użyłam jej wczoraj podczas kąpieli co tydzień i jest rewelacyjna :) Czułam jej działanie na skórze. Po zdjęciu maski wypryski były znacznie zmniejszone i rozjaśnione. Pory były zamknięte, lecz efekt ten trwał krótko.
Jedynym minusem jest podrażnienie skóry, zwłaszcza na czole i policzkach.

Z pewnością kiedyś ją jeszcze kupie, przed większym wyjściem, ale nie będę trzymać jej na twarzy 10 minut.

Znacie? Wypróbowałyście tą maskę? :)

KanaKorikO 

* Zdjęcie z bloga 
http://simplyawoman86.blogspot.com/2012/10/marion-spa-geboko-oczyszczajaca-maska.html

Krem redukujący podrażnienia trądzikowe Ziaja – recenzja

Witam serdecznie :)

Skończył mi się krem Ziaja do cery trądzikowej, więc czas na recenzję. Jest to krem z serii med. Widząc wcześniejsze opinie na wizażu, myślałam, że jest bardzo dobry. A jak działał na mojej skórze?
ziaja krem

Kolor był żółty, o specyficznym zapachu (cytryna pomieszana z typowym kasztanem). Rozprowadzał się łatwo i szybko się wchłaniał. Nie czułam żadnego szczypania, ani pieczenia – czyli całkiem przyjemnie.

Niestety nie rozprawił się z pryszczami, zwłaszcza po mojej prawej stronie twarzy, ani zaczerwieniami na twarzy. Za to zmniejszył ich widoczność i wygładził skórę.

Mój zakup z Superpharmu za 12 złotych był niezłym eksperymentem, lecz nie wrócę do niego ponownie. Nie takich efektów oczekiwałam po kremie specjalnie stworzonym do cery trądzikowej.

Szukam dalej mojego jedynego kremu. :)

Pozdrawiam

KanaKorikO 

Podsumowanie kwietnia 2013

Witajcie :)

Jak Wam minęła majówka? Mnie coś się zawiesiło i przez cały długi weekend nie miałam dostępu do bloga. Dziękuję za komentarze co do kredek do oczu :) Dzisiaj będzie podsumowanie kwietnia.

Zaczynając od włosów, zaczęłam stosować domowe sposoby na dekoloryzację włosów. mam na głowie bowiem już kilka ich kolorów. Napiszę o tym osobną notkę, gdy większość z nich przetestuję :) Ograniczam się obecnie w pielęgnacji do nawilżania włosów, lecz na wiosnę zaczęły wypadać. W pielęgnacji wiele się nie zmieniło. Kończy mi się krem, więc szukam czegoś innego, lub stawiam znów na Ziaję phytoactiv, o której pisałam TU.

W kwietniu miałam sporo pracy i bardzo mało czasu, więc i na oglądanie i czytanie także nie miałam chwili i też często chęci. Jedyne co mi się udało, to obejrzeć końcowy odcinek Amnesii, o której pisałam w podsumowaniu marca, oraz skończyłam pierwszą serię Naruto (dzięki Pam20 :)). Książek poza podręcznikami – brak :(

Denkowanie idzie mi powoli :) ale się nie zrażam :) niebawem wykończę moje odżywki do włosów i może tusz do rzęs, chyba że się zdenerwuję i go wyrzucę. na wykończenie czeka także olejek rycynowy, o którym całkiem zapomniałam. Także olejek pichtowy leży w szafce i pokrywa się kurzem. Pora więc coś z nimi zrobić :)

Moje plany z poprzedniego miesiąca nie zostały całkiem zrealizowane, ale będę je wprowadzać w życie w tym miesiącu. Dodam tylko do nich zapuszczenie mocnych paznokci :D

Jakie Wy macie plany na ten miesiąc?

KanaKorikO